Ćwiczebny tłumik do trąbki

Ćwiczebny tłumik do trąbki

Nazywany również practice mute, whispa mute, whisper mute, czy też hotel mute służy przede wszystkim do jak  najbardziej efektywnego wyciszenia instrumentu dętego. Np. Yamaha oferuje gotowy system o nazwie SILENT BRASS™, można go kupić już za około 600 zł, a jego działanie jest zaprezentowane na stronie producenta. Swoją drogą ciekawe urządzenie, w większości przypadków mieści się całkowicie w czarze instrumentu, dodatkowo posiada wzmacniacz słuchawkowy z wejściem AUX IN oraz, co ciekawe, wzmacniacz jest wyposażony w procesor DSP! Procesor ma na celu symulację brzmienia niewytłumionej trąbki w naturalnym otoczeniu akustycznym. Sama idea tego urządzenia mnie mocno zaciekawiła, ćwiczenia na tak wyciszonej trąbce nie sprawiały by nikomu problemów :) Szczerze mówiąc, pomimo mojej sympatii do DSP, jego obecność w tym urządzeniu mnie zniechęciła. Mimo woli rozważając zakup tego cacka natknąłem się w internecie na inne tłumiki, np. wykonane z… uwaga… odświeżacza powietrza Renuzit. Z tego co tam zobaczyłem, można było ten tłumik zrobić w kilka minut i to mnie zachęciło do jego zakupu, jak się później okazało nie jest to takie proste, ale już szkoda było zmarnowanego czasu i tak to poszło dalej.  Aktualnie firma zmieniła obudowę i „new look” raczej nie będzie się nadawał do powyższych celów, więc zamieszczam poniżej zdjęcie „bohatera” z „old look”.

R1

Aby się on nadawał na „mute”, należy z niego wyciągnąć żel zapachowy

R2

 

R3

i obciąć wystające rurki z dolnej części opakowania, które, jak zauważyłem, mają negatywny wpływ na intonację. Rurki zamykającej górną część obudowy można się pozbyć.
R4R5
Na tym etapie można wypełnić wnętrze odświeżacza jakimś materiałem tłumiącym, który nie „trzyma” zbyt długo wilgoci, okleić powierzchnię styku z instrumentem gumą, pianką lub innym materiałem antypoślizgowo-uszczelniającym, włożyć do trąbki i grać :) Jest jednak jedno małe ale… Stłumiony dźwięk trudno jest poddać jakiejkolwiek ocenie jakościowej, nie wiadomo, czy jest czysty, jaką ma barwę itp. Taki stan, zwłaszcza dla mnie, uczącego się gry, jest po prostu szkodliwy. Uznałem więc, że umieszczę we wnętrzu tłumika „ucho”. Jako ucho wykorzystałem wkładkę ze starego mikrofonu dynamicznego w miarę dobrej jakości.

R7R6

Mikrofon dynamiczny jest, w porównaniu do innych, odporny na warunki atmosferyczne i duże natężenie dźwięku, więc do wnętrza czary idealny.  Efekt finalny wygląda więc jak poniżej:

R8

Wzmacniacz zlutowałem „na pająka” na podstawie schematu z zestawu AVT-2728, opartego na układzie NE5532. Poniżej schemat narysowany przeze mnie (pomocny przy lutowaniu „pająka”) oraz sam układ:

Wzmacniacz_mikrofonowy_na_NE5532_do_tlumika_RenuzitM3

Brzmienie uznałem za satysfakcjonujące, dlatego też zamiast zdecydować się na fabryczne rozwiązanie, postanowiłem pójść dalej 😀 Abym mógł jeszcze usłyszeć metronom, zlutowałem, a jakże, „na pająka” mini mikser, tym razem schemat pochodzi z zestawu AVT-742 z układem TL072. Schemat i mikser poniżej:

Mikser_do_tłumika_RenuzitM2

Układ TL072 można zastąpić układem NE5532, ale korzyści jakościowe będą nieznaczne, zwiększymy w ten sposób jedynie pobór prądu. W całości wygląda to tak:

M1
A zmontowane urządzenie można zobaczyć na poniższej fotografii:

M5

Włącznik jest wbudowany w gniazdo słuchawkowe, mikserek włącza się dopiero po włożeniu słuchawek do gniazda. Moje urządzenie być może posiada małą wadę, otóż zamiast kondensatorów tantalowych wlutowałem elektrolityczne, ponieważ takie miałem pod ręką, mimo to jakość dźwięku jest na akceptowalnym poziomie, problem polega tylko na sporym „przesterze” po pogłośnieniu, niestety przydałby się wzmacniacz słuchawkowy :) Podłączenie słuchawek tak od razu pod TL072 jest niezbyt eleganckim rozwiązaniem :) Poza tym zastosowałem gniazda mini jack, jako bardziej kompaktowe. Połączenie mikrofon-wzmacniacz jest symetryczne, tak na wszelki wypadek.

Ostatecznie, mam mini mikser z wejściem mikrofonowym i liniowym, dwoma potencjometrami, jednym sterującym mikrofonem, drugim – głośnością sumy (potencjometr do wejścia liniowego uznałem za zbędny, ponieważ metronom, w moim przypadku telefon, ma własny regulator poziomu głośności), oraz wyjściem słuchawkowym. Zastosowałem gniazdo jack z włącznikiem, urządzenie uruchamia się wraz z włożeniem słuchawek.

Teraz można eksperymentować dalej, aktualnie obciąłem część obudowy, aby była lepiej dopasowana do „roztrąbu” i tutaj znów pozytywne zaskoczenie, poprawa jakości dźwięku :) W części „wylotowej” nawierciłem więcej otworów, aby powietrze mogło się wydobywać w miarę swobodnie, a teraz jestem na etapie „produkcji” przegrody, która, miejmy nadzieję, jeszcze bardziej zwiększy efektywność tego jakże uroczego tłumika :) Nie do wiary, jak urządzenia wykonane przez siebie można polubić 😀 Mam dość skuteczny tłumik do trąbki z transparentnym przekazem dźwięku z „wnętrza”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dwa + 6 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>